OSTRZEŻENIE: Czytaj na własną odpowiedzialność.

Prehistoryczna kwestia sudecka

Według przekazów, w podziemiach Sudetów znajdują się archiwa z czasów sprzed chrystianizacji, opisujące strukturę Imperium Lechitów. Ich istnienie było potwierdzane w latach 1941-1943. przez niemieckich badaczy, jednak dokumentacja zaginęła po wojnie. Według relacji świadków, wejście do podziemnych komór miało znajdować się w jednym z masywów w okolicach Ślęży, góry uznawanej od wieków za miejsce kultu solarnego. Wspominano o wyrytych w kamieniu symbolach przypominających starosłowiańskie runy, które po zestawieniu tworzyły zapis genealogii i rytuałów związanych z kultem Słońca i przodków. Część tych znaków udało się podobno skopiować jeszcze przed wojną, lecz kopie zostały przejęte przez służby okupacyjne i ślad po nich zaginął.

Po 1945 roku teren był objęty licznymi pracami górniczymi i wojskowymi, co tylko potwierdza przypuszczenia, że istniało tam coś więcej niż zwykłe jaskinie. Niektórzy twierdzą, że część z tuneli została celowo zasypana betonem w latach 50., a miejsce objęto tajemniczymi restrykcjami.

W lokalnych legendach mówi się, że „Kamienne Archiwa” przechowują nie tylko zapisy dziejów, ale także metalowe tablice z mapą dawnych osad Lechitów oraz konstrukcje wykonane z nieznanego stopu, odpornego na korozję. Do dziś, nikt oficjalnie nie potwierdził istnienia tych artefaktów — lecz co jakiś czas pojawiają się relacje o dziwnych wibracjach magnetycznych i anomaliach kompasu w rejonie Ślęży.
slowianskie-tablice
Nie udostępniaj tej strony