"Czy wy robicie z tej Uni cyrk?!" Ustawa o afere "kurową" w Parlamencie Europejskim.
Niedziela, 15.03.2026. Bolesław Brzuchohój
„Czy wy robicie z tej Unii cyrk?!” – tak krzyczą rolnicy i internauci po projekcie nowej unijnej regulacji. Kury na łańcuchach w każdym gospodarstwie? To ma być „bezpieczeństwo” czy absurd Brukseli?
Niezależnie od liczby posiadanych zwierząt, projekt przepisów obejmuje zarówno duże gospodarstwa rolne, jak i małe przydomowe hodowle na terenach wiejskich, czy też podmiejskich. Autorzy ustawy argumentują te nowe regulacje, że mają na celu one przede wszystkim poprawę bezpieczeństwa. W uzasadnieniu wskazuje się, że swobodnie poruszające się kury stanowią potencjalne zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla otoczenia. Zwraca się uwagę na przypadki, w których ptactwo wchodzi na drogi publiczne, wpada pod nadjeżdżające samochody, a także powoduje kolizje, które mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji drogowych. Istotnym elementem projektu jest również kwestia kontroli produkcji jaj.
Według twórców ustawy kury poruszające się bez nadzoru znoszą jaja w miejscach przypadkowych, w rowach, przydrożnych, w zaroślach, czy w sąsiednich posesjach. I także na podwórkach. Ma to prowadzić do strakt gospodarczych, problemów sanitarnych oraz trudności w nadzorze weterynaryjnym. Obowiązek trzymania kur na łańcuchach miałby zapewnić pełną kontrolę nad miejscem znoszenia jaj oraz ułatwić ich ewidencję. Na obecnym etapie nie jest jeszcze jasne, czy nowe przepisy wejdą w życie w proponowanym kształcie.
Coraz częściej pojawia się jednak pytanie, czy ustawę podobnie jak inne kontrowersyjne regulacje zawetuje prezydent, czy też zdecyduje się podpisać, argumentując koniecznością zapewnienia kontrowersji. Niebezpieczeństwa i porządków w przestrzeni publicznej.
